IndeksFAQRejestracjaPortalZaloguj

Share | 
 

 Ogród

Go down 
AutorWiadomość
Charlotte Freya
Urząd Niewłaściwego Użycia Czarów
avatar

Prawdziwe imię : Szarlotka

Karta Czarodzieja
Krew: Czysta
Sakiewka: 25g 16s 21k

PisanieTemat: Ogród   01.07.10 10:00



__________________________________



Don't you know I'm not attached to materials


Powrót do góry Go down
Akira Reita
Prefekt
avatar

Prawdziwe imię : Ouji-sama,

Karta Czarodzieja
Krew: Czysta
Sakiewka: 40g, 30s, 40k

PisanieTemat: Re: Ogród   03.07.10 8:10

Naprowadzany przez Szarlotkę, jak przez GPS z ponętnym, kobiecym głosem - za 50 metrów skręć w lewo (...) - dotarł do drzwi wiodących do królewskiego ogrodu pełnego rabatek, fontann i rododendronów.
- Od 6 do 20 to jeszcze znośnie. Jak się coś naprawdę kocha to poświęca się temu całe życie... i bynajmniej nie mówię o tobie - pokazał jej język. - My z chłopakami potrafimy siedzieć w studiu póki nie nagramy singla. Tylko wiesz... japońskie biura i inne miejsca pracy są o tyle specyficzne, że posiadają mikro sypialnie. Takie jakby hotele kapsułkowe. Niektórzy robią tak duże nadgodziny, że nie opłaca im się wracać do domu, że idą przespać się tam. Pewnie słyszałaś o tym japońskim terminie karoushi.
Spojrzał na nią obiecująco. On często spał w studiu... i bynajmniej nie przymusowo. Podobał mu się tamtejszy kameralny mikroklimat... on, manager, producent, zespół i operatorzy studyjni. Od czasu, do czasu groupie, które są dzielnie przeganiane przez managera, aby "nie przeszkadzały w nagraniu".

__________________________________

I'll be the prince,and you'll be the princess




Masturbując się w samotności, kołyszę się, kołyszę się, kołyszę się,
może jeśli się rozładuję, codzienność pełna żalu już nie będzie miała sensu.


* * *

koritsu jiiteki yura yura yura tarenagaseba munashiku natte koukai no hibi


Powrót do góry Go down
Charlotte Freya
Urząd Niewłaściwego Użycia Czarów
avatar

Prawdziwe imię : Szarlotka

Karta Czarodzieja
Krew: Czysta
Sakiewka: 25g 16s 21k

PisanieTemat: Re: Ogród   03.07.10 9:39

Przez chwilę szli wytyczoną dróżką, ale zaraz Charlotte skręciła w kierunku żywopłotów, które tworzyły tutaj ogromne labirynty. Akira mógł mieć tylko nadzieję, że pamięta drogę. Szła na tyle pewnie, że można było przypuszczać, że to jej zwyczajowa droga, kiedy chodzi tutaj na spacery.
- Najgorsze jest to, że nie kojarzę żebym cokolwiek z tego kochała... Albo nie! - uniosła dumnie jeden palec do góry - Uwielbiałam jazdę konną. - uśmiechnęła się słodko, przechodząc obok kolejnej jakiejś rzeźby, która przedstawiała wysoką, szczupłą kobietę z dłuższymi od Szarlotki włosami, ale równie mocno pofalowanymi.
- Moja babcia. - dodała pomiędzy jego słowami. Zamyśliła się na chwilę i stanęła nagle w miejscu.
- Oglądałam taki mugolski film - Piąty Element. Tam w statku kosmicznym spali w takich mini kapsułach. Myślałam, że to wymysł scenarzysty i czegoś takiego na serio nie ma. Słowo karoushi kojarzy mi się tylko z karo i sushi - pokazała mu język.

__________________________________



Don't you know I'm not attached to materials


Powrót do góry Go down
Akira Reita
Prefekt
avatar

Prawdziwe imię : Ouji-sama,

Karta Czarodzieja
Krew: Czysta
Sakiewka: 40g, 30s, 40k

PisanieTemat: Re: Ogród   03.07.10 12:24

Zawsze można zostawiać za sobą strzałki, żeby wiedzieć, którędy wrócić - tak jak robili to w lesie skauci.
Sceneria przypominała mu Alicję z Krainy Czarów - jednej z ulubionych bajek visual kei'owców, a przynajmniej Alice Nine. Japończycy ogólnie mieli świra na punkcie Alice in Wonderland.
- Ruki jeździ na koniu, ale to raczej wymysł ojca. On nie lubi tych zwierząt "bo śmierdzą". - zaśmiał się. Tak, pan Matsumoto miał fisia na punkcie koni, ale to już wiemy. Najbardziej uwielbiał Sashę - młodą klacz rasy andaluzyjskiej. Ponoć Napoleon miał podobną...
- O, "Piąty Element". Leeloo mrrrr... A najlepsza była ostatnia scena w tym takim "inkubatorze". - no tak, cały Akira. - Ale masz rację, to mniej więcej coś takiego. Gaijini strasznie na to narzekają. Może dlatego, że większość z nich nie mieści się tam.
Japońska złośliwość i docinki na punkcie zachodniej tuszy. Kompleksiki?
- Karoushi, to termin składający się z dwóch słów. Karou czyli przepracowanie oraz shi czyli śmierć. Łatwo rozszyfrować co to oznacza. To zwyczajnie śmierć z przepracowania. Baaardzo częste w Japonii, on top i niestety chyba ojczyzna tego zjawiska. - wytłumaczył.
Wolnym krokiem spacerował obok swojej narzeczonej. W duszy dziękował, że nie miał klaustrofobii - korytarzyki wydrążone w żywopłocie były bardzo wąskie. Zlustrował wzrokiem podobiznę babci Charlotte i kiwnął lekko głową. Podobieństwo było widoczne nawet na żywopłocie. - Pilnuj mnie, żeby mnie nie dopadło karoushi. - uśmiechnął się złośliwie.

__________________________________

I'll be the prince,and you'll be the princess




Masturbując się w samotności, kołyszę się, kołyszę się, kołyszę się,
może jeśli się rozładuję, codzienność pełna żalu już nie będzie miała sensu.


* * *

koritsu jiiteki yura yura yura tarenagaseba munashiku natte koukai no hibi


Powrót do góry Go down
Charlotte Freya
Urząd Niewłaściwego Użycia Czarów
avatar

Prawdziwe imię : Szarlotka

Karta Czarodzieja
Krew: Czysta
Sakiewka: 25g 16s 21k

PisanieTemat: Re: Ogród   04.07.10 16:27

Wywróciła kolejny raz oczami. Faktem jest, że większość zwierząt śmierdzi, ale bez przesady. Ludzie też śmierdzą, kiedy robią pod siebie. Ruszyła wzdłuż jakiejś ścieżki, która już nie prowadziła do żadnego ciekawszego monumentu, a rośliny coraz bardziej ich zakrywały.
- Czemu wiedziałam, że ostatnia scena najbardziej Ci zapadła w pamięci? - zaśmiała się cicho i odwróciła się w stronę Akiry, idąc tyłem. - Mnie najbardziej podobała się śpiewająca diva, chociaż aż nie wierzę by ludzie mogli nagrać taki głos. To chyba ta mugolska technologia
O mały włos by się potknęła, więc znów zaczęła iść przodem.
- Ciebie może wycieńczyć co innego, a nie praca.

__________________________________



Don't you know I'm not attached to materials


Powrót do góry Go down
Akira Reita
Prefekt
avatar

Prawdziwe imię : Ouji-sama,

Karta Czarodzieja
Krew: Czysta
Sakiewka: 40g, 30s, 40k

PisanieTemat: Re: Ogród   04.07.10 16:43

Dlatego Ruki nie lubi zwierząt, ani dzieci. No za wyjątkiem swojej Barbie i Ken'a. A przede wszystkim Barbie... czasem się zastanawiał, czy to nie na niej wykonywał eksperymenty fryzjerskie. Biedna sunia...
- Kochanie, może uważaj jak... no właśnie - od głos uderzającej pięty w kamień i paniczne "łoł!". Dziewczyna jednak samodzielnie złapała równowagę, artykułując to cichym westchnieniem ulgi.
- Bardzo możliwe, że to był syntezator. Też ich często używam. Bass brzmi idealnie, kiedy się go podpina pod różne bajery.
Świetnie buczał w utworze 13stairs[-]1. Taaa, mugolska technologia sprzyja rockowemu brzmieniu.
- Co-Innego? To część mojej pracy, jeśli myślimy o tym samym... - uśmiechnął się szelmowsko.

__________________________________

I'll be the prince,and you'll be the princess




Masturbując się w samotności, kołyszę się, kołyszę się, kołyszę się,
może jeśli się rozładuję, codzienność pełna żalu już nie będzie miała sensu.


* * *

koritsu jiiteki yura yura yura tarenagaseba munashiku natte koukai no hibi


Powrót do góry Go down
Charlotte Freya
Urząd Niewłaściwego Użycia Czarów
avatar

Prawdziwe imię : Szarlotka

Karta Czarodzieja
Krew: Czysta
Sakiewka: 25g 16s 21k

PisanieTemat: Re: Ogród   04.07.10 16:49

- Część Twojej pracy? To o czym ja myślę nie ma nic wspólnego z pracą jak przypuszczam. - uniosła jedną brew zadziornie. Wreszcie ich droga skręciła i znaleźli się w białej altance, która dawno obrosła różami i dzikim bluszczem. Można było przypuszczać, że oprócz gnomów dawno nie było tutaj żywej duszy.
- Ach, moja samotnia. - zaśmiała się cicho, wskakując na schodki. Przejechała dłonią po lekko ubrudzonym stole. Podciągnęła sukienkę, pokazując swoje zgrabne udo z podwiązką i różdżką za nią schowaną. Wyjęła ją i wystawiła w kierunku ławki, żeby ją wyczyścić.

__________________________________



Don't you know I'm not attached to materials


Powrót do góry Go down
Akira Reita
Prefekt
avatar

Prawdziwe imię : Ouji-sama,

Karta Czarodzieja
Krew: Czysta
Sakiewka: 40g, 30s, 40k

PisanieTemat: Re: Ogród   04.07.10 17:00

- To chyba nie myślimy o tym samym... - wywrócił oczami. Jasne, że myśleli o tym samym, tylko Akira jak zwykle lubił sobie świńsko pożartować.
Obrzucił altankę badawczym wzrokiem. Jak z jakiegoś dennego romansu o zakochanych małolatach w parodii Romea i Julii. - fantasmagorycznie się zapowietrzył, ale postanowił się nie odzywać. Po chwili jednak jego wzrok zahaczył o pokazane udo. Tak, to o wiele ciekawsze widoczki dla męskiego oka... Poprawił swój krawat, który odrobinę się przekrzywił i odkurzył jedną z ławeczek. Zasiadł na niej i rozejrzał się. To środek labiryntu czy już wyjście? Z czarodziejami nigdy nic nie wiadomo...
- Moja samotnia wygląda nieco inaczej... przede wszystkim jest zabarykadowana stertą brudnej bielizny oraz skrzynką na płyty DVD. Łatwo się domyślić, że to moja sypialnia.
Wystarczył mu Laptop, konsolka albo PSP, ewentualnie dobra, komediowa manga. Tylko tyle, a synka nie ma na cały dzień. - O i na drzwiach wisi tabliczka: "Jeśli nie masz więcej za stanikiem niż w głowie, nie wchodź!". Siostra z reguły wchodzi... ale jej wybaczę. Spełnia wymogi.

__________________________________

I'll be the prince,and you'll be the princess




Masturbując się w samotności, kołyszę się, kołyszę się, kołyszę się,
może jeśli się rozładuję, codzienność pełna żalu już nie będzie miała sensu.


* * *

koritsu jiiteki yura yura yura tarenagaseba munashiku natte koukai no hibi


Powrót do góry Go down
Charlotte Freya
Urząd Niewłaściwego Użycia Czarów
avatar

Prawdziwe imię : Szarlotka

Karta Czarodzieja
Krew: Czysta
Sakiewka: 25g 16s 21k

PisanieTemat: Re: Ogród   05.07.10 11:25

Sceptyczna mina Akiry powiedziała jej już wszystko. Znów przybrała rozbawioną lekko minę. Brakowało mu tego żółtego koguta na głowie i stylowych ciuchów. Wyglądałby jak wyjęty nie z tej bajki, a w tym momencie był po prostu zwiedzającym. Charlotte jako mała romantyczka uwielbiała takie miejsca, poza tym to idealna kryjówka przed pokojówkami, które cały czas się zmieniały i nie miały czasu, żeby nauczyć się tego labiryntu na pamięć.
- Jak zauważyłeś w moim domu nie ma elektrycznych urządzeń. Mamy magiczne oświetlenie, a gdybyś się zapytał mojej matki o telewizor to pokręciłaby głową z politowaniem. - wspięła się na stolik i to na nim usiadła, machając lekko nogami w powietrzu. - Mugole to wrogowie dla większości arystokracji w Anglii. My i tak jesteśmy dosyć sympatyczni, poznałbyś rodzinę Malfoy. - mrugnęła do niego wesoło.
- Właściwie to nie interesowałam się nigdy historią magii w krajach azjatyckich. Jesteście bardziej... tacy połączeni z mugolami, nie?

__________________________________



Don't you know I'm not attached to materials


Powrót do góry Go down
Akira Reita
Prefekt
avatar

Prawdziwe imię : Ouji-sama,

Karta Czarodzieja
Krew: Czysta
Sakiewka: 40g, 30s, 40k

PisanieTemat: Re: Ogród   05.07.10 12:51

Akirze też brakowało koguta na głowie... blond dodawał mu pewności siebie i takiego wizualnego luzu. Był chyba jednym z niewielu Japończyków, którym jasne włosy rzeczywiście pasowały. Prawdą, też było, że jego kolorytem włosów zajmowała się profesjonalna kolorystka - podpowiadająca jaki odcień blondu będzie najbardziej odpowiedni dla jego typu urody - oraz fryzjerka - która zajmowała się efektywnym nakładaniem odpowiedniej farby, aby uniknąć amatorskiego "żółtka".
- "Magiczne oświetlenie" czyli świeczniki na czujnik ruchu? - zaśmiał się cicho. Takie pochodnie były w co poniektórych korytarzach Hogwartu - zapalały się kiedy ktoś przechodził obok. W miejscach częściej odwiedzanych żyrandole lśniły całodobowo.
- Wiesz co ja na ten temat myślę... - burknął nieco oburzony. Niejednokrotnie już wypowiadał się w tej kwestii. - Dewizą Cesarza - de facto całej Japonii - jest "Pokój i postęp". Nie wolno stać w miejscu i fanatycznie pielęgnować ten cholerny, ścisły konserwatyzm. Świat się rozwija,rozwijamy się i my. Panta rhei, co nie? To pewnego rodzaju rasizm, dyskryminować mugoli. I nawet gdyby kierować się ostracyzmem do nich, to nieznajomość ich zwyczajów jest... naganna? Przyjaciół trzymaj blisko, wrogów jeszcze bliżej.
Zrobił drobną pauzę. Pytała, jak to jest z tym w Japonii, nie?
- Czarodzieje - chyba jak w każdym miejscu na świecie - są mniejszością. Mugole nas otaczają z każdej strony, dlatego czarodzieje tak jęczą i chuchają na "tajność". Ale gdyby się z niemagicznymi zintegrować, to dużo łatwiej nam by było zachować nasze istnienie w sekrecie. Żyć w przyjaźni, zmieszać to co magiczne, z tym co mugolskie. Taki kamuflaż. Już nie mówiąc, że ich wynalazki są niezwykle wygodne... uwielbiam mugoli i podziwiam ich. Radzą sobie doskonale bez magii. Poza tym wiesz, jak w Japonii ciasno. Ludź na ludziu, trudno o odrobinę intymności, w takim kraju zachowanie sekretu jest niemal niemożliwe. Nawet nie ma jak spokojnie seksu uprawiać. Dobrze, że mieszkam na odludziu.
Charlotte pewnie chciałaby posłuchać jeszcze o tych 'konserwatywnych', azjatyckich magach.
- Są u nas też dzielnice typowo magiczne... mugole też się tam kręcą, to prawda. Nie są to tak hermetyczne miejsca jak Pokątna czy Hogseade. Są to te całkiem tradycyjne, starojapońskie pasaże. Klasztory, teatry, targi... Ich drugie, magiczne "ja" jest dostępne jednak tylko dla vipów. "Trzeba wiedzieć gdzie szukać". Typową taką ulicą jest Sanaya-ku. Średniowieczny cmentarz, teraz zurbanizowana parcela... mugole nie lubili się tam kręcić - phi, dalej nie lubią - gdyż chodziły pogłoski, że jest to nawiedzone miejsce. I faktycznie, kręcą się tam duchy samurajów i innych zhańbionych wojowników. No, nietylko. Klawe gostki. Jeden mi opowiadał, jak to wymykał się do swojej kurtyzany w Yoshiwara. Sayuri. Malusia, słodka, cholernie zwinna i giętka jak guma. Ale szczegóły zachowam dla siebie...

__________________________________

I'll be the prince,and you'll be the princess




Masturbując się w samotności, kołyszę się, kołyszę się, kołyszę się,
może jeśli się rozładuję, codzienność pełna żalu już nie będzie miała sensu.


* * *

koritsu jiiteki yura yura yura tarenagaseba munashiku natte koukai no hibi


Powrót do góry Go down
Charlotte Freya
Urząd Niewłaściwego Użycia Czarów
avatar

Prawdziwe imię : Szarlotka

Karta Czarodzieja
Krew: Czysta
Sakiewka: 25g 16s 21k

PisanieTemat: Re: Ogród   05.07.10 13:47

Rzeczywiście interesowała ją historia o tych typowo magicznych miejscach w Japonii. Nie będzie z nim się kłóciła, ale dla niej to po prostu nierealne, że nie mają swojej społeczności. Anglia szczyci się właśnie takimi zaklętymi miejscami jak Hogsmeade, a czarodzieje u niego muszą wymyślać legendy, żeby mieć swoje odludzie od mugoli.
Poza tym czemu jego opowiadania zawsze mają coś wspólnego z seksem? Chciała to wziąć za jakąś naukę, a wyłapała między innymi to, że w Japonii jest za dużo ludzi by spokojnie seks uprawiać i są giętkie kurtyzany. Fakt, dobry pomysł jest z tym ichnim love hotelem.
- Wśród mugoli też są ludzie, którzy uważają się za lepszych od innych. Cóż... Ja nie stwierdzam, że ich nie lubię. Po prostu nie potrzebuję ich wynalazków, przez które marnuje się połowę swojego życia. Teraz czyta się tak dużo o naszych dzieciach, które zamiast grać w kłidicza wolą wymyślone gry przez mugoli... Uzależnia i ogłupia.

__________________________________



Don't you know I'm not attached to materials


Powrót do góry Go down
Akira Reita
Prefekt
avatar

Prawdziwe imię : Ouji-sama,

Karta Czarodzieja
Krew: Czysta
Sakiewka: 40g, 30s, 40k

PisanieTemat: Re: Ogród   05.07.10 14:29

Akira nie powiedział, że "nie mają", ale że jest takich miejsc "nie za wiele" i "trzeba ich poszukać". I nie powiedział, że muszą wymyślać legendy. Nie musieli ich absolutnie wymyślać, bo były one prawdą. Sanaya-ku to było upiorne miejsce, cmentarzysko tych, którzy zostali przeklęci na wieki za swój niegodny, śmiertelny żywot. Kiedyś jej pokaże te zakurzone, dziwaczne, magiczne miejsca, jak Asakusa - festiwale, świątynie i inne duperele. Nie chodził tam, bo było tam nudno, staroświecko i śmierdziało... Wiadomo, faceci to dzieci. Jeżeli coś nie jest kolorowe, nie ma obrazków i nie gra ciekawych melodyjek, to jest "niefajne". Tak samo berbecie mają z zabawkami... Wolał posiedzieć przed komputerem i zabijać zmutowane zombie z syfilisem, niż siedzieć w ponurym miejscu, wdychać kurz nosem, popijać za mocną herbatę i zabijać pająki, jakie próbowały utkać sieć na jego sztywnych włosach.
No... zawsze. To dziwne? Wszyscy gadają tylko o seksie... żartują, chwalą się, dyskutują, obrażają tylko - czy raczej przede wszystkim - na tle seksualnym. To takie, zwierzęce, co nie? A niby homo sapiens... prawda, człowiek, też zwierze.
- Szarlotko, mylisz pojęcia. Czarodzieje, jak i mugole są ludźmi. Mamy te same wady. Jestem człowiekiem i nic co ludzkie, nie jest mi obce. I my nienawidzimy, jesteśmy zazdrośni oraz egoistyczni, oni tak samo... to normalne. Ludzie to ludzie, aż tak fizycznie, psychicznie i emocjonalnie się nie różnimy. I mam nadzieję, że nie twierdzisz, że ich nie lubisz, bo bardzo bym się zaniepokoił. Moja siostra jest charłaczką i czy z tego względu jest gorsza, jakaś ułomna? Mam jej nie kochać? Wiesz... to może też kwestia wychowania. Ty byłaś odizolowana od mugoli, a ja wręcz przeciwnie. Wiele członków mojej rodziny jest niemagicznych. Moi znajomi, przyjaciele, byłe, pracodawcy, fani... wielu z nich nie mają pojęcia, że coś takiego jak czary istnieje. Znam ich na tyle długo, że mogę twierdzić śmiało, że wielu z nich jest naprawdę wspaniałymi ludźmi. I nawet w tak starych, magicznych, znamienitych rodach zdarzają się mugole. U nas nie chowa się ich po piwnicach. O, na przykład... pani Matsumoto jest pełnokrwistą mugolką. To znaczy, że nasz panicz Takanori jest połówką. Jest duże prawdopodobieństwo, że dziecko, które urodzi Misaki-san będzie charłakiem. Co do mugolskich gier...
Chłopak się rozgadał? A niby kobiety nie potrafią siedzieć cicho. Było nie rozdrażniać Akiry i jego gadulstwa. Od razu budziła się w nim ta buntownicza, charyzmatyczna część, która nie uciszy się dopóki do końca nie wyleje z siebie wszystkiego, co sądzi na dany temat...
- To też kwestia wychowania. Gdyby rodzice kontrolowali swoje pociechy, to by nie siedziały całe dnie z dżojstikiem w ręku. Jakiś szlaban dobrze by zrobił. A i quiddich w porównaniu z footballem nie jest taki zdrowy... siedzisz dupą na miotle, a tam trzeba się ruszać po murawie.
Chyba jednak nasza parka nie we wszystkim się zgadzała... Akira był bardzo postępowy, lajtowy, wiecznie do przodu. Proamerykański. Nowoczesny. Sprzymierzeniec i obrońca mugoli. Chyba jak każdy Japończyk.

__________________________________

I'll be the prince,and you'll be the princess




Masturbując się w samotności, kołyszę się, kołyszę się, kołyszę się,
może jeśli się rozładuję, codzienność pełna żalu już nie będzie miała sensu.


* * *

koritsu jiiteki yura yura yura tarenagaseba munashiku natte koukai no hibi


Powrót do góry Go down
Charlotte Freya
Urząd Niewłaściwego Użycia Czarów
avatar

Prawdziwe imię : Szarlotka

Karta Czarodzieja
Krew: Czysta
Sakiewka: 25g 16s 21k

PisanieTemat: Re: Ogród   05.07.10 14:50

Cóż... Bez krępacji można nazwać Szarlotkę zacofaną. Było to rzeczywiście zależne od wychowania i kultury w danym państwie. Jej życie od początku składało się tylko i wyłącznie z czarodziei i magicznego świata. Wszyscy znajomi i cały jej świat ogranicza się do tego, więc po co jej mugole? Oni dla niej istnieją za szklaną kulą, która jest praktycznie inną planetą. Dlatego chyba nie potrafiła zrozumieć jak Akira może tak bardzo ich bronić i porównywać się do nich. Ludzie to ludzie, ale są odmienne rasy.
- Są czarodzieje i mugole - tak zawsze wyglądało dla mnie życie. Mam być szczera? Nigdy w życiu nie znałam dobrze żadnego mugola. - westchnęła cicho, spuszczając wzrok na swoje nogi. - Byłam uczona, że ludzie niemagiczni to trochę jak kosmici... Są inni od nas. Nie mają mocy i często nie wierzą w siły nadprzyrodzone. - musiała się w końcu trochę obronić. Niech się postara spojrzeć z jej punktu widzenia. Chyba to miejsce i jej dom jest idealnym powodem, dla którego tak ciężko było teraz do niej przemówić.
- Przyznaję, że mugole są świetni ze względu na to, że i bez czarów sobie radzą. Telefony, komputery, samochody... Dary natury przemienili w narzędzia, które pomagają w komunikacji i transporcie. - tylko wszystko jest łatwiejsze i prostsze jak się jednak jest tym czarodziejem.

__________________________________



Don't you know I'm not attached to materials


Powrót do góry Go down
Akira Reita
Prefekt
avatar

Prawdziwe imię : Ouji-sama,

Karta Czarodzieja
Krew: Czysta
Sakiewka: 40g, 30s, 40k

PisanieTemat: Re: Ogród   05.07.10 15:01

Rasizm...
- Ze mną na pewno poznasz nie jednego. Ale to dziwne... mieszkając w Londynie, nie ma sposobu nie zapoznać się z żadnym niemagicznym.
Kosmici? Mugole? Boże, co za zacofanie...
- Nie wierzą w siły nadprzyrodzone, bo nie mogą mieć o nich zielonego pojęcia. Przecież ukrywamy nasz sekret... o to w tym wszystkim chodzi. To też działa w drugą stronę... niektórzy czarodzieje, nie będę mówić po imieniu, nie wierzyli, że można rozmawiać z kimś po drugiej stronie kuli ziemskiej przez "pudełko" - spojrzał na nią znacząco, bo osoba chyba była wiadoma...
Patrzył jak beztrosko huśta nogami w powietrzu, jak mała dziewczyneczka, którą - pomimo obfitego biustu - bardzo przypominała. Złapał jej ręce i pociągną, by spadła na jego kolana. Przytulił ją do siebie, palcami gładząc odkryte, nagrzane słońcem plecy. Duszno było mu w tej marynarce...
- I tak najmocniej kocham Ciebie. Żadna inna mugolka, czy też czarodziejka się nie liczy, nawet gdyby potrafiła wyginać swoje ciało jak gumę.

__________________________________

I'll be the prince,and you'll be the princess




Masturbując się w samotności, kołyszę się, kołyszę się, kołyszę się,
może jeśli się rozładuję, codzienność pełna żalu już nie będzie miała sensu.


* * *

koritsu jiiteki yura yura yura tarenagaseba munashiku natte koukai no hibi


Powrót do góry Go down
Charlotte Freya
Urząd Niewłaściwego Użycia Czarów
avatar

Prawdziwe imię : Szarlotka

Karta Czarodzieja
Krew: Czysta
Sakiewka: 25g 16s 21k

PisanieTemat: Re: Ogród   05.07.10 15:18

- Sprzedawcy w sklepie? Mężczyźni, którzy czasem za Tobą zagwiżdżą? Dla mnie to nie są jakieś bliższe spotkania z mugolami. Pierwszym mugolem, którego znam z imienia i nazwiska został chłopak Eriko. Ciekawa jestem niemagicznego człowieka pochodzącego z Europy.
Przyznała w końcu, że telefon komórkowy to fajny gadżet, tak? W Ministerstwie Magii nawet już próbowali się nim bawić i ulepszać po swojemu. Dlatego teraz jej złote hello kitty mruczy podczas wibracji, ale tego Akira jeszcze nie widział.
- Fakt. - westchnęła cicho i znów zaczęła machać nogami. W tej chwili pociągnął ją do siebie i wylądowała idealnie na kolanach chłopaka. Objęła go w pasie, chowając nos w szyję Akiry. Kochała jego zapach, ot co.
- A ja się nie wyginam? - spytała niewinnym tonem.

__________________________________



Don't you know I'm not attached to materials


Powrót do góry Go down
Akira Reita
Prefekt
avatar

Prawdziwe imię : Ouji-sama,

Karta Czarodzieja
Krew: Czysta
Sakiewka: 40g, 30s, 40k

PisanieTemat: Re: Ogród   05.07.10 15:28

Dotknął ustami jej czoła i przejechał nimi wzdłuż przedziałka. On również uwielbiał jej zapach... ponoć właśnie on decyduje w dużej mierze o doborze partnera.
- Hm... chyba się nie chwaliłaś. Ale nigdy nie jest za późno. - palcami pogłaskał ją po karku subtelnie. Było to bardzo wrażliwe miejsce. Mimowolnie miał dreszcze na całym kręgosłupie, kiedy go tam dotykała... - A propos... która jest godzina? Nie wypada się spóźnić na kolację z twoim ojcem. To brak szacunku, tym bardziej, że tak rzadko bywa w domu
Wziął komórkę? Super, a zatem nie muszą obliczać tego z kąta padania promieni słonecznych, ani szukać najbliższego zegara słonecznego. - Mugolskie sprzęty tutaj działają? Działają... - powiedział wydobywając z kieszeni swój telefon z wysuwaną z boku klawiaturą. - Bu, brak zasięgu. O, ale SMS dostałem... od... Ruki'ego. Jedziesz na finał Mundialu? A mówił, że jego ojciec załatwił bilety...
I kompletnie zapomniał o kolacji. Marzył mu się huczący od vuvuzel stadion w jednym z miast RPA.

__________________________________

I'll be the prince,and you'll be the princess




Masturbując się w samotności, kołyszę się, kołyszę się, kołyszę się,
może jeśli się rozładuję, codzienność pełna żalu już nie będzie miała sensu.


* * *

koritsu jiiteki yura yura yura tarenagaseba munashiku natte koukai no hibi


Powrót do góry Go down
Charlotte Freya
Urząd Niewłaściwego Użycia Czarów
avatar

Prawdziwe imię : Szarlotka

Karta Czarodzieja
Krew: Czysta
Sakiewka: 25g 16s 21k

PisanieTemat: Re: Ogród   26.07.10 11:06

// wypada w końcu odpisać. Odwlekałam to, bo dwa razy mi padł net kiedy zaczynałam od nowa ;x

Chyba dobrze wiedziała już o tym słabym punkcie, bo sama podarowała mu słodkiego całusa na szyi. Westchnęła cicho z rezygnacją, kiedy zmienił temat na wspólną kolację z jej rodzicami. Nie chciało jej się wracać jeszcze do domu, ale była chyba najwyższa pora.
Wyprostowała się, kiedy wyjął swój telefon i z ciekawości przyglądała się szlaczkom na jego ekranie.
- Mundial? - skąd ma wiedzieć, że to największe Mistrzostwa Świata w piłce nożnej skoro nigdy nie widziała nawet tej gry. Odbijanie piłki noga jest dla niej normalne, ale mugolskiej nazwy samej w sobie nie słyszała. Kto w ogóle taką banalną nazwę nadał grze piłką i nogą -> piłka nożna. - Pokrzyżowałam Ci plany? Ach, przepraszam bardzo. - wystawiła złośliwie język i zsunęła się z kolan chłopaka.
- Chodź, Romeo. Praca czeka i jutro już będziesz miał wolne. - przynajmniej miała taką nadzieję, że nie zostaną tu na zbyt długo. Wrócili z Akirą do pałacu vel zamku.

__________________________________



Don't you know I'm not attached to materials


Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ogród   

Powrót do góry Go down
 
Ogród
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Wiśniowy ogród
» Ogródek różany
» Ogród Królowej
» Rosarium (ogród różany)
» Ogródek pani Foster

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
WizardSchool :: Freya-
Skocz do: